Loading
Sylwester Lepiarz na mecie

Sylwester Lepiarz – czarnym koniem Klątwy Szczytniaka!

Każde zawody mają swojego czarnego konia. My na klątwie Szczytniaka wystawiamy swojego czarnego jelenia!

„Jeśli myślisz, że w z pozoru niewysokich Górach Świętokrzyskich nie zrobisz biegowej formy na poziomie Mistrza Polski – to się mylisz 🙂 ” – Sylwester Lepiarz

To są słowa wielokrotnego medalisty Mistrzostw Polski w biegach anglosaskich i alpejskich! Sylwek mieszka pod Górą Witosławską i ma tam taki 400 metrowy podbieg. Oznaczymy go na trasie i zachęcamy sprawdź się!

Podejdźmy do tego honorowo. Jeśli zmierzysz na swoim zegarku międzyczas z tego odcinka i zrobisz go szybciej niż Sylwek robi ostatni z 10 podbiegów – 2:26! zgłoś się do nas na mecie po piwo 😉

A historia biegania Sylwestra Lepiarza jest niemal jak biegowa historia Foresta Gumpa. Tyle, że ten drugi po prostu wstał z ławki i pobiegł, a Sylwek – wstał z łóżka i tak to wszystko się zaczęło. Zresztą przeczytajcie sami.

foto: Ostrowiec Biega

Biegać zacząłem w szkole podstawowej, ale bardzo dużo chorowałem. Jak przychodziły takie miesiące jak wrzesień, czy październik to ja w łóżku leżałem nawet po cztery tygodnie. W ostatniej klasie gimnazjum miałem zapalenie gardła. Praktykując stare domowe metody przy użyciu soku z cebuli, czosnku itp. postawiłem się chorobie. Z lekka gorączką pojechałem na szkolne zawody w biegach przełajowych. Biegałem na pierwszej zmianie. Po mojej zmianie moja nauczycielka od wf-u z Waśniowa nie dowierzała, że wygraliśmy ze szkołą sportową z Ostrowca Świętokrzyskiego.Na wiosnę w Przełajowych Mistrzostwach Województwa Świętokrzyskiego zająłem indywidualnie 7 miejsce. Ale strasznie źle pobiegłem taktycznie. Zacząłem finiszować po połowie dystansu i na 200m przed meta odcięło mi prąd. 

Sylwester zaczął trenować rozsądniej do czego zachęcali go jego pierwsi nauczyciele. Do tej pory jak pytam, poleć mi jakieś fajne podbiegi z konkretnymi przewyższeniami. On odpowiada, że często tam nie biega. Woli crossy i zabawy biegowe w niższych partiach Pasma Jeleniowskiego. Na wycieczki biegowe do 30 km wybiera się na trasy, które zaliczają najwyższe świętokrzyskie szczyty. Przewyższeń wychodzi wtedy ok 1200 do 1500 metrów. Wielu chciałoby więcej, ale po co? Wystarczy odpowiednio bawić się intensywnością biegu. Wielu początkujących amatorów górskiego biegania, chce wyżej i dalej, a nie o to wcale w tej zabawie chodzi, jeśli chce się osiągać wyniki. Wówczas lepiej położyć nacisk na trening jakościowy, np. te słynne podbiegi 10 x 400. Sylwester realizuje je na Górze Witosławskiej. Niby nie pozorna ale robiąc ją biegowo, tętno skacze mu pod 200 uderzeń na minutę! Wróćmy jednak do jego biegowych początków…

Wtedy zauważył mnie trener z Ostrowca Świętokrzyskiego Kazimierz Jaros i zadzwonił do mojej nauczycielki od wf-u, czy niechciałbym trenować w klubie. Gdy zacząłem naukę w szkole średniej to moja przygoda biegowa rozwinęła się na dobre. Biegi górskie zacząłem biegać dzięki wielkiemu zawodnikowi Danielowi Wosikowi. To On mnie zabierał na zawody. Po pierwszych zawodach w górach, przyrzekłem sobie że już nigdy więcej.  A dwa lata później, miałem już ok. 20 startów i nawet dwa po za ojczyzną.

Biegowa przygoda Sylwka trwa do dziś:

Osiągnięcia.

2014 – MP w biegu anglosaskim . Chyrowa 12km .Miejsce 3.Brązowy medal.

2014 – MP w biegu alpejskim . Międzygórze 12km. Miejsce 1. Mistrzostwo Polski

2015 – MP w biegu alpejskim . Sobótka 5km . Miejsce 3. Brązowy medal.

2015 – ME w biegu alpejskim. Medera 12km . Miejsce 44.

2017 – MP w biegu anglosaskim. Ustrzyki Dolne 10.5km. Miejsce 3. Brązowy medal.

2018 – MP w biegu anglosaskim. Ustrzyki Dolne 10.5km. Miejsce 3. Brązowy medal.

2018 – MP w biegu alpejskim. Sobótka 5km. Miejsce 2. Srebrny medal.

2018 – MP w biegu alpejskim. Międzygórze 10km. Miejsce 2. Srebry medal.

2018 – ME w biegu anglosaskim. Macedonia Skopje 11km. Miejsce 60.

2018 – MŚ w biegu anglosaskim. Andora Canilo 11.5km. Miejsce 63.

W czasach juniorskim zdobyłem cztery medale MP. Dwa srebra, dwa brązy.

Rekord na 10km: 31:10

Rekord na 5km: 15:10

autor: Krzysztof Pogorzelski

LEAVE A COMMENT