Loading

Blog

"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u jej celu." J.R.R. Tolkien

Bezpłatna komunikacja wokół Św. Krzyża – nowa opcja m.in dla biegaczy!

Co ranek, gdy wchodzę na górkę prze domem, widzę niemal cały 19 km odcinek szlaku od Nowej Słupi do św. Katarzyny. Prawie całe pasmo Łysogór i mimo, że zostawiłem tam więcej odcisków stóp, niż na moim domowym dywanie, to tak i tak za każdym razem mam ochotę rzucić wszystko i tam biec. Chciałbym byście i Wy poznali ten szlak. Tym bardziej, że są nowe opcje rozwiązujące odwieczny dylemat – jak wrócimy do samochodu?

#czasnaświętokrzyskie

Zamknij oczy i wyobraź sobie piękne, kręte trasy rowerowe wiodące wśród wąskich, pagórkowatych poletek. Tajemnicze ścieżki biegowe i szlaki turystyczne poprowadzone po kilkusetletnich lasach. Najlepsze wędkarsko łowiska usytuowane w zakolach dzikich rzek. Wyśmienite wino z najwyżej położonej w Polsce winnicy prosto z widokiem na zachód słońca nad najstarszym pasmem gór w Europie… #czasnaswietokrzyskie

XI zimowe nocne wejście na Śnieżkę.

Bardzo cieszyłem się z tego wyjazdu, bo oprócz tego, że mogłem sobie pohasać po zimowych Karkonoszach. W pięknych okolicznościach przyrody zrobić testy zimowego sprzętu Icebuga i Dobsoma, to dodatkowo organizator Krzysztof Kwiatkowski, złożył mi propozycję, bym podczas prelekcji organizowanych w ramach tego wydarzenia, wypowiadał się po Adamie Bieleckim – himalaiście z nowego pokoleniu lodowych wojowników… dalej jest już tylko gorzej 😉

Zimowe testy Dobsoma i Icebuga w Karkonoszach

W górach zima w pełni. Plany na nowy sezon dosyć ambitne, więc wiadomo, że robiąc tzw. siłę sporo czasu spędzę na lodzie, w śniegu i na mroźnym wietrze. Warto zatem się doopatrzyć w niezbędny sprzęt. Stara odzież termoaktywna wyczuwalna jest już z daleka, buty nie spełniają standardów bezpieczeństwa. Z pomocą przyszedł skandynawski partner Dobsom i […]

Bieg Ultra Granią Tatr – podryw na wolontariusza ;)

Zapamiętaj na zawsze – to co dzieje się na wolontariacie biegu górskiego, powinno zostać w Górach! Taki cyrograf powinni podpisywać wszyscy wolontariusze. U mnie na zawodach tak będzie, a ja by nie łamać tej zasady film ten wrzucam mając pokój z widokiem na Giewont, bo to właśnie tu dwa lata temu podczas Biegu Ultra Granią Tatr wydarzyła się ta historia 😉 – historia, która wciąż się pisze 🙂
Polacy na Rockman Swimrun

jeden organizm – rockman swimrun 2017

Lecę z tyłu na tym sznurku jak prosiak na postronku. Stękam, kwiczę, trzęsie mi się galareta. Marek nie ma dla mnie litości, choć teraz już pyta czy chce się odpiąć, bo chyba sam się boi, że nie wyhamuje i razem zlecimy ze zbocza. Jest ryzyko, że zaraz stracę zęby ale wolno w tym wyścigu już było. Teraz czas na szybko. Z drugiej strony. Podoba mi się ta prędkość i to, że mamy być jak jeden organizm, sklejony z dwóch różnych gości przez całe zawody. Sklejeni zatem zostajemy do samego końca! Pękam dopiero na mecie…

Świętokrzyska Toscania

Takiego zakończenia treningu się nie spodziewałem… No dobra wyobrażałem sobie, że może tak właśnie swoje treningi kończą Francuzi albo Włosi, ale nie tu… Toskania – ok! Alzacja, Bordeaux, no może Niemcy w rejonach Renu, Mozeli czy wijących mocno się zakoli rzeki Ahr ale nie w Górach Świętokrzyskich. Nie pod moją chałupą! …

hardasuka ultimate triathlon challenge 2016

„Oglądając ten film, moim marzeniem stała się kolejna koszulka finiszera z tych zawodów. Łomot dla ciał, skrajne emocje szargające serca i uczta dla duszy – taka jest HardaSuka – jeden z najtrudniejszych triathlonów na świecie! Zanim jednak zdecydujesz się na start, przemyśl to kilka razy – łatwo nie będzie ale dla tego właśnie warto!”

swimrun otillo hvar – team spirit – film

Nie ma co tu dużo pisać Aśka napisała już wszystko tutaj. Warto jednak zobaczyć na własne oczy, by nabrać pokory przed czymś na co nie mamy wpływu. Przed naturą i tym co ona dla nas na zawody szykuje. Dużo pracy przed nami ale najważniejsze, że jest chęć, by ją wykonać. Pierwszy film o tym jak […]

gorzki smak chorwackiego swimurnu…

Jędrek mówi: napisz relację na mojego bloga, więc piszę… Nie wiem gdzie jest początek tej historii, a może bardziej przygody (Em kładzie się właśnie w nogach, więc być może to będzie dobra opowieść)… (Tak zaczyna się wspomnienie Asi z naszego wyścigu w ramach Otillo Swimrun World Series Hvar! W sumie 11 km pływania w wodzie o temp. 14 stopni. i 34 km lądem rozgrzanym do 25 stopni Celsjusza. Wszystkiemu towarzyszył złośliwy wiatr Jugo, wiejący z prędkością 16 m/s, wprowadzający prądy morskie w pławy o przeciwnym kierunku niż fale. 50 ze 100 teamów nie ukończyło tego wyścigu. Jednym z nich byliśmy niestety i my)…
1 2 3