Loading

Bezpłatna komunikacja wokół Św. Krzyża – nowa opcja m.in dla biegaczy!

#Czasnaświętokrzyskie i czas na królową tras turystyczno-biegowych w Świętokrzyskim – Nowa Słupia – Święta Katarzyna. Dlaczego królową? Bo to najpopularniejsza u nas ścieżka. Każdy kto był w podstawówce lub harcerstwie na wycieczce w naszych Górach, musiał tu być. To piękna trasa – nawet bardzo. W sezonie częściej uczęszczana ale też bez wielkiego tłoku na wielu jej fragmentach, ale poza sezonem pusta, czasem cała dla mnie. Co ranek, gdy wchodzę na górkę przed domem, widzę niemal cały ten 19 km odcinek i za każdym razem mam ochotę rzucić wszystko i tam biec. Chyba nie dziwicie się widząc powyższy widok.

Generalnie pasmo Łysogórskie – ma w sobie coś, co przyciąga jak magnes. Przekonał się o tym każdy, kto choć raz był ze mną na tej trasie. Trasie która pieszym potrafi zająć nawet do 6 godzin bardzo spokojnego marszu, a biegaczom – tym szybszym ok. 2, wolniejszym nawet do 4 godzin. Zapraszam Was na szlak na którym zostawiłem więcej odcisków moich stóp, niż na domowym dywanie.

Co nas czeka po drodze?
Startując od Nowej Słupi przed sobą mamy prawie 2 km tzw. „drogi królewskiej”. Jest dość ostre jak na świętokrzyskie góry podejście, które według historycznych podań w drodze do relikwii Krzyża Świętego pokonywało w ramach pielgrzymek wielu królów Polski. Tak więc jeśli włączy wam się już na wstępie maruder, że ciężko, gorąco, nierówno itd, to pomyślcie, że król Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt Stary wraz z Królową Boną  też tędy szli i obuwie na pewno mieli dużo gorsze. Drogą tą docieramy do klasztoru Oblatów na Łyśćcu. Dawnego klasztoru Benedyktynów, a jeszcze dawniej miejsca kultu pogan. Zwróćcie uwagę na wały kultowe usypane z kamieni. Dziś zarasta je drzewostan ale dochodząc lub dobiegając do punkt widokowego na gołoborzu (dodatkowo płatne 7 zł i 3,50 zł), możecie z umieszczonych tam tablic dowiedzieć się więcej na temat ciekawych pogańskich obyczajów i dlaczego wokół Łyśćca usypano tak gigantyczny wał.

Dalej kierujemy się drogą asfaltową lub równolegle biegnącą z prawej strony ścieżką dydaktyczną (wejście na nią jest tuż koło wejścia na gołoborze). Polecam tę drugą opcję w kierunku Huty Szklanej i repliki średniowiecznej osady. Następnie piękne bukowe ścieżki i fragment prastarej Puszczy Jodłowej, urokliwy Kakonin, kapliczka św. Mikołaja – patrona podróżnych, ostatnie podejście i jest  znana z legend o babie Jadze i zlotach czarownic Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich (612 m.n.p.m). Na deser trudny technicznie zbieg (tu na prawdę uważajcie) i magiczne źródełko w św. Katarzynie.

Oczywiście jeśli na zbiegu chcecie się pościgać, to wcześniej zapoznajcie się z projektem Korona Gór Polskich na Szybkości i przeczytajcie relację Kamila Leśniaka jak ustanawiał rekord. Na Stravie ustawiony jest segment i z tego co widzę nikt szybszy jeszcze nie był. Kurcze, chyba ja spróbuję. Obawiam się tylko, że jak rozpędzę swoją masę, to mogę mieć problem z wyłączeniem stopera. Cały segment to oczywiście wbieg i zbieg. Podzielony jest jednak na „w górę” i „w dół” Zbieg jednak jest dużo trudniejszy. Kto był to wie o co chodzi. Tak więc uważajcie na siebie i turystów. Dlatego rekordy ustanawiajcie z samego rana i po sezonie najlepiej.

Podłoże całej trasy opisywanego szlaku urozmaicone. Od wystających głazów, po miękkie ścieżki na łąkach. Przewyższenie ok. 656 m. Oczywiście trasę można odwrócić i biec lub maszerować od Katarzyny do Słupi. Niektórzy się na to decydują, a inni stają przed odwiecznym dylematem i jak teraz wrócić do samochodu?

Jak wrócić do samochodu?
Komunikacja zbiorowa oczywiście istnieje. Zarówno publiczna jak i prywatna ale Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Świętokrzyskiej wyszło na przeciw osobom, które ten piękny szlak pokonać chcą tylko w jedną stronę  i w sezonie od początku maja końca września, uruchomiło bezpłatną komunikację wokół Św. Krzyża. Oznakowany bus #czasnaświętokrzyskie (Wy też pamiętajcie o tym hasztagu wrzucając coś do sieci z wycieczki po Górach Świętokrzyskich), zabierze każdego kto wylegitymuje się aktualnym biletem wstępu do Centrum Kulturowo-Archeologicznego w Nowej SłupiŚwiętokrzyskiego Parku NarodowegoOsady Średniowiecznej w Hucie Szklanej lub do Parku Rozrywki i Miniatur w Krajnie.

W każdy weekendowy dzień, zorganizowane są trzy kursy w jedną stronę, a więc w sumie w obie będzie ich  jak dobrze liczę sześć. Można więc zaplanować wycieczkę, tak by móc wrócić busikiem, a nie na swoich nogach. Bus posiada 20 miejsc siedzących. Rezerwacje nie są przewidziane.

TU ZNAJDZIESZ – SZCZEGÓŁOWY ROZKŁAD KURSÓW DARMOWEGO BUSA – UMIEJSCOWIENIE PRZYSTANKÓW

Biegaczom oczywiście polecam powrót szlakiem, bo mimo że biegniemy tą samą ścieżką, to w drugą stronę wygląda ona całkiem inaczej. A wybierając kierunek N.Słupia – św. Katarzyna – N. Słupia, w Katarzynie płynie źródełko z którego bez obaw można uzupełnić bidony i bukłaki. Ba są ponoć dowody na lecznicze moce tego źródełka.

Inną opcją powrotu jest skrót w dużo łatwiejszym terenie. Prowadzi on po starej trasie kolejki leśnej z Katarzyny do Słupi. Jest to dłuuuga ponad 16 km prosta. Znaleźć ją dużo łatwiej od strony Katarzyny, bo początkowo prowadzi niebieskim szlakiem w stronę Bodzentyna i dopiero po 3 km od wejścia na niebieski szlak odbijamy na pierwszym widocznym rozstaju dróg mocno w prawo i ciśniemy szeroką drogą, prawie na skraju lasu w stronę Nowej Słupi. Biegniemy pewnego rodzaju nasypem wśród drzew, a spod ziemi sporadycznie zamiast korzeni wystają fragmenty szyn starej wąskotorówki. Tuż przed Nową Słupią droga łączy się ze ścieżką dydaktyczną i wyprowadza nas na szlak tuż nad budką z biletami – pamiętajcie zatem mieć je cały czas ze sobą, na wypadek kontroli.

Ceny biletów wstępu do Świętokrzyskiego Parku Narodowego to 7 zł normalny i 3,5 zł ulgowy. Bilety obowiązują od 2 kwietnia do 31 października. Bilety można kupić w kasach w św. Katarzynie i Nowej Słupi. Jeśli na szlak wchodzimy w innym miejscu należy mieć przygotowaną gotówkę na zakup podczas ewentualnej kontroli. Wchodząc drogą królewską do klasztoru na Św. Krzyżu w celach kultowych – nie musimy opłacać biletu. Należy tylko wspomnieć o tym przy kasie.

Projekt bezpłatnego busa wokół Św. Krzyża zawdzięczamy:

LEAVE A COMMENT