Loading

Cześć tu Jędrek!

  Ten blog to nie tylko przygody śmiesznego grubaska, który chcąc odzyskać dawną formę, na nowo wrócił do sportu. To jest spojrzenie na świat oczami długodystansowca - czyli przełamywanie lęków przed nowym i realizowanie uśpionych marzeń. To inspiracja do wyznaczania sobie trudnych celów ale też zaproszenie do cieszenia się ulotnymi chwilami!

POPULARNE POSTY

Bezpłatna komunikacja wokół Św. Krzyża – nowa opcja m.in dla biegaczy!

Co ranek, gdy wchodzę na górkę prze domem, widzę niemal cały 19 km odcinek szlaku od Nowej Słupi do św. Katarzyny. Prawie całe pasmo Łysogór i mimo, że zostawiłem tam więcej odcisków stóp, niż na moim domowym dywanie, to tak i tak za każdym razem mam ochotę rzucić wszystko i tam biec. Chciałbym byście i Wy poznali ten szlak. Tym bardziej, że są nowe opcje rozwiązujące odwieczny dylemat – jak wrócimy do samochodu?

#czasnaświętokrzyskie

Zamknij oczy i wyobraź sobie piękne, kręte trasy rowerowe wiodące wśród wąskich, pagórkowatych poletek. Tajemnicze ścieżki biegowe i szlaki turystyczne poprowadzone po kilkusetletnich lasach. Najlepsze wędkarsko łowiska usytuowane w zakolach dzikich rzek. Wyśmienite wino z najwyżej położonej w Polsce winnicy prosto z widokiem na zachód słońca nad najstarszym pasmem gór w Europie… #czasnaswietokrzyskie

XI zimowe nocne wejście na Śnieżkę.

Bardzo cieszyłem się z tego wyjazdu, bo oprócz tego, że mogłem sobie pohasać po zimowych Karkonoszach. W pięknych okolicznościach przyrody zrobić testy zimowego sprzętu Icebuga i Dobsoma, to dodatkowo organizator Krzysztof Kwiatkowski, złożył mi propozycję, bym podczas prelekcji organizowanych w ramach tego wydarzenia, wypowiadał się po Adamie Bieleckim – himalaiście z nowego pokoleniu lodowych wojowników… dalej jest już tylko gorzej 😉

SWIMRUN

jeden organizm – rockman swimrun 2017

Lecę z tyłu na tym sznurku jak prosiak na postronku. Stękam, kwiczę, trzęsie mi się galareta. Marek nie ma dla mnie litości, choć teraz już pyta czy chce się odpiąć, bo chyba sam się boi, że nie wyhamuje i razem zlecimy ze zbocza. Jest ryzyko, że zaraz stracę zęby ale wolno w tym wyścigu już było. Teraz czas na szybko. Z drugiej strony. Podoba mi się ta prędkość i to, że mamy być jak jeden organizm, sklejony z dwóch różnych gości przez całe zawody. Sklejeni zatem zostajemy do samego końca! Pękam dopiero na mecie…

swimrun otillo hvar – team spirit – film

Nie ma co tu dużo pisać Aśka napisała już wszystko tutaj. Warto jednak zobaczyć na własne oczy, by nabrać pokory przed czymś na co nie mamy wpływu. Przed naturą i tym co ona dla nas na zawody szykuje. Dużo pracy przed nami ale najważniejsze, że jest chęć, by ją wykonać. Pierwszy film o tym jak […]

gorzki smak chorwackiego swimurnu…

Jędrek mówi: napisz relację na mojego bloga, więc piszę… Nie wiem gdzie jest początek tej historii, a może bardziej przygody (Em kładzie się właśnie w nogach, więc być może to będzie dobra opowieść)… (Tak zaczyna się wspomnienie Asi z naszego wyścigu w ramach Otillo Swimrun World Series Hvar! W sumie 11 km pływania w wodzie o temp. 14 stopni. i 34 km lądem rozgrzanym do 25 stopni Celsjusza. Wszystkiemu towarzyszył złośliwy wiatr Jugo, wiejący z prędkością 16 m/s, wprowadzający prądy morskie w pławy o przeciwnym kierunku niż fale. 50 ze 100 teamów nie ukończyło tego wyścigu. Jednym z nich byliśmy niestety i my)…

WIEJSKIE ŻYCIE

#czasnaświętokrzyskie

Zamknij oczy i wyobraź sobie piękne, kręte trasy rowerowe wiodące wśród wąskich, pagórkowatych poletek. Tajemnicze ścieżki biegowe i szlaki turystyczne poprowadzone po kilkusetletnich lasach. Najlepsze wędkarsko łowiska usytuowane w zakolach dzikich rzek. Wyśmienite wino z najwyżej położonej w Polsce winnicy prosto z widokiem na zachód słońca nad najstarszym pasmem gór w Europie… #czasnaswietokrzyskie

Świętokrzyska Toscania

Takiego zakończenia treningu się nie spodziewałem… No dobra wyobrażałem sobie, że może tak właśnie swoje treningi kończą Francuzi albo Włosi, ale nie tu… Toskania – ok! Alzacja, Bordeaux, no może Niemcy w rejonach Renu, Mozeli czy wijących mocno się zakoli rzeki Ahr ale nie w Górach Świętokrzyskich. Nie pod moją chałupą! …

z pamiętnika młodego zielarza

– Tato, a co dzisiaj na obiad? – Makaron z masłem i pietruszką. Wróć nie ma pietruszki. Będzie zatem z ziołami. – A jakimi ziołami? – Takimi jakie sama znajdziesz! … Zielenina zebrana własnoręcznie smakuje najlepiej, szczególnie na początku wiosny. Wiosno nap…laj! Nie mogę się doczekać powtórki z rozrywki 😉

PODRÓŻE

Na desce z wulkanu!

Podczas mojej ostatniej podróży po Ameryce Centralnej, wiedziałem, że ostatnią szansę, by doprowadzić do bliższego spotkania z wulkanem, będę miał w Nikaragui. Nie przypuszczałem jednak, że będzie ono aż tak bliskie. Nawet teraz jak to piszę, wciąż w zębach czuję ten wulkaniczny żużel 😉

SALVADOR – SKOKI DO WODY Z WYSOKOŚCI!

„6 metrów? Co to jest 6 metrów! Niezła mi atrakcja dla twardzieli”… Powtarzałem tak sobie w myślach, gdy lokalny „przewodnik” prowadził nas na skały, by poskakać z wysokości do wody. Większą atrakcją i ryzykiem był chyba sam przejazd lokalnym „chickenbusem” z El Tunco do Tamanique, gdzie proponują tego typu zabawy. Pół godziny spaceru po krzakach w […]

NAJNOWSZE WPISY

Bezpłatna komunikacja wokół Św. Krzyża – nowa opcja m.in dla biegaczy!

Co ranek, gdy wchodzę na górkę prze domem, widzę niemal cały 19 km odcinek szlaku od Nowej Słupi do św. Katarzyny. Prawie całe pasmo Łysogór i mimo, że zostawiłem tam więcej odcisków stóp, niż na moim domowym dywanie, to tak i tak za każdym razem mam ochotę rzucić wszystko i tam biec. Chciałbym byście i Wy poznali ten szlak. Tym bardziej, że są nowe opcje rozwiązujące odwieczny dylemat – jak wrócimy do samochodu?

#czasnaświętokrzyskie

Zamknij oczy i wyobraź sobie piękne, kręte trasy rowerowe wiodące wśród wąskich, pagórkowatych poletek. Tajemnicze ścieżki biegowe i szlaki turystyczne poprowadzone po kilkusetletnich lasach. Najlepsze wędkarsko łowiska usytuowane w zakolach dzikich rzek. Wyśmienite wino z najwyżej położonej w Polsce winnicy prosto z widokiem na zachód słońca nad najstarszym pasmem gór w Europie… #czasnaswietokrzyskie

XI zimowe nocne wejście na Śnieżkę.

Bardzo cieszyłem się z tego wyjazdu, bo oprócz tego, że mogłem sobie pohasać po zimowych Karkonoszach. W pięknych okolicznościach przyrody zrobić testy zimowego sprzętu Icebuga i Dobsoma, to dodatkowo organizator Krzysztof Kwiatkowski, złożył mi propozycję, bym podczas prelekcji organizowanych w ramach tego wydarzenia, wypowiadał się po Adamie Bieleckim – himalaiście z nowego pokoleniu lodowych wojowników… dalej jest już tylko gorzej 😉